Jump to content

Andrzej Płatonowicz Ordyński

Members
  • Posts

    175
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Andrzej Płatonowicz Ordyński last won the day on August 9

Andrzej Płatonowicz Ordyński had the most liked content!

About Andrzej Płatonowicz Ordyński

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

DANE UŻYTKOWNIKA

ID Paszportu

Data przyjazdu

Podpis

Andrzej Płatonowicz Ordyński's Achievements

Collaborator

Collaborator (7/14)

  • Reacting Well
  • One Month Later
  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • Week One Done

Recent Badges

94

Reputation

  1. Czwartkowa noc była bardzo niespokojna. Uczestnicy wyprawy w środku nocy rozbiegli się po okolicy w poszukiwaniu zamku, który przyśnił się Waksmanowi, wierząc, że może to być wizja prorocza. Było to bardzo dziwne zachowanie, zwłaszcza w przypadku doświadczonych podróżników, którzy również uczestniczą w wyprawie. Poza kamieniem z wyrytymi na nim dziwnymi znakami, których nikt z uczestników nie potrafił odszyfrować, nie znaleziono niczego konkretnego. W sierpniu noce w górach bywają bardzo chłodne, i tak też było tej nocy. O ile nikomu nic poważnego się nie stało, kilku uczestników, w tym ja, nabawiło się przeziębienia, utrudniającego dalszą podróż. W piątek rano postanowiliśmy, że ze względu na lekką chorobę części uczestników, pokonamy tylko połowę planowanego dystansu.
  2. Ta droga była daleka Ta droga była bez końca Horyzont wciąż dalej uciekał Dziś rano wyruszyła ekspedycja poszukująca górskiego pałacu Marwada. Celem podróży, a przynajmniej jej pierwszego etapu, jest kopalnia krzemienia MKK Borłat. Ekipa badawcza liczy 10 osób, w jej skład wchodzą m.in. Kaspar Waksman, Andrzej Płatonowicz Ordyński, Bolesław Domu Kirianóo oraz Tymoteusz Dostojewski. Pierwszy dzień podróży minął nam bez większych niespodzianek. Dotychczas poruszaliśmy się oznaczonymi szlakami turystycznymi. Udało nam się pokonać 35 kilometrów. Już o godzinie 18 rozbiliśmy namioty, nie chcąc nadmiernie przemęczać się pierwszego dnia wyprawy. Jutro planujemy przejść jedynie 15 kilometrów, jednakże mimo to będzie to etap trudniejszy, ponieważ będziemy przebywać w wyższych górach i poruszać się po ścieżkach nieoznaczonych. Jest to konieczne, ponieważ żadna trasa nie prowadzi do MKK Borłat, która nie jest traktowana przez towarzystwa turystyczne jako atrakcja. Przed chwilą prof. Felix Roeper Bosch z Uniwersytetu Zwierzogrodzkiego wygłosił dla naszej grupy wykład o historii nordackich wypraw badawczych w poszukiwaniu tajemniczych miejsc i skarbów. Zaczynając od stosunkowo niedawnych bialeńskich wypraw w poszukiwaniu Agharty (w której miałem przyjemność osobiście brać udział), przeszedł do XX-wiecznych poszukiwań skarbów w Winkulii, związanych z mitem o świętym Graalu oraz wypraw do rzekomej prakolebki ludzkości we wschodniej Brodrii i Nan Di. Oficjalnie nie wiadomo, by poszukiwania przyniosły jakiekolwiek pozytywne skutki. Ale czy odnalezione skarby i odkryte tajemnice zostałyby podane do publicznej wiadomości, gdyby je odnaleziono? Opowieści o skarbach Aharów sięgają średniowiecza. Wycofanie się muzułmanów z terytoriów muratyckich ok. 1100 r. nie było chaotyczne. Wówczas nie zdawano sobie też sprawy z tego, że jest to ostateczne opuszczenie tych terenów. Aharowie liczy, że po uporaniu się z niepokojami w Bialenii i Anatolii, powrócą do kolebki swojej państwowości. Niewykluczone więc, że ukryli tu przynajmniej część ze swoich majętności. Gdy niemal 300 lat później grupy sufitów przybyły do Muratyki (tym razem jako uchodźcy, a nie zdobywcy), rozpoczęły poszukiwania skarbów swoich przodków. Czy je odnaleźli? Źródła milczą. Jednak skarby materialne nie są głównym celem naszej podróży. Wędrujemy w poszukiwaniu tajemnej wiedzy i rozwikłania zagadki rękopisu z Weleji. Co nie znaczy, że skarb nie byłby mile widziany...
  3. Rozbiliśmy obóz u podnóża gór, gramy sobie i śpiewamy nordackie pieśni ludowe, oczekując na spóźnialskich. Jutro ruszamy w drogę!
  4. Udanej pokojowej operacji, Panie Prezydencie! Proszę koniecznie informować nas o entuzjastycznym przyjęciu przez mieszkańców. Mariuszowo jest muratyckie!
  5. Moim zdaniem każdy głosujący powinien dysponować liczbą głosów równą liczbie mandatów do obsadzenia. Taki system obowiązuje m.in. w Sarmacji i Bialenii, sądzę, że jest najlepszy, bo różnicuje wyniki. Gdyby każdy dysponował jednym głosem, to poszczególni kandydaci mieliby średnio 1-2 głosy.
  6. Oj tam, z panem Piechotą będzie weselej, weźmy go ze sobą! Z przyjemnością na Pana zaczekamy.
  7. Generalnie myślę, że Parlament Nordacki (przynajmniej na początku) powinien być organem opiniodawczym. Nie będzie on miał prawa do narzucania czegoś suwerennym państwom, mówimy w końcu o organizacji międzynarodowej z pewnymi cechami konfederacji, a nie o państwie federalnym. Tym bardziej nie rozumiem prób zabezpieczenia sobie większości w Parlamencie przez kombinowanie przy ordynacji.
  8. Zapraszam do zapoznania się z moją nową notką: http://www.erimitirio.org/2022/08/podroz-ku-nieznanemu.html Czy ktoś ma ochotę, by wybrać się ze mną i @Waksman w podróż ku Nieznanemu?
  9. Byłoby fajnie, ale nie wiem skąd mieliby się wziąć. A ja z kolei deklaruję, że będę działał w Unii Nordackiej, nawet jak nie zostaną przyjęte moje postulaty. A Ekscelencja myśli, że ilu obywateli będzie miała ta nasza Unia? Bo listy wyborcze nawet przy kilkunastu kandydatach (scenariusz optymistyczny; w pierwszych wyborach będzie trochę chętnych, ale przy drugich entuzjazm opadnie) będą średnio działać. Naprawdę zachęcam do realizmu. Mówimy o luźnej unii kilku małych państewek, nie ma sensu komplikować.
  10. Oczywiście zdążyłem się zorientować, co oznacza skrót NKI, ale moim zdaniem brakuje prawnej definicji, określenia kompetencji i określenia procedury wyboru członków tej instytucji. Nie jest to atak na NKI, a jedynie chęć wyeliminowania chociaż jednego z zarzewi przyszłych nieporozumień. Nie chciałbym, żebyśmy już na starcie wpuścili się w kanał. Lepiej jeżeli pierwszy traktat będzie aż przesadnie zachowawczy, niż gdyby miał być przyczyną konfliktów.
  11. Format głosowań w wyborach do parlamentu: GŁOSY -1, 0, +1 Czy państwa kandydujące przyjmowane są na zasadzie zwykłej większości głosów przez parlament: WIĘKSZOŚĆ KWALIFIKOWANA 3/5 GŁOSÓW Czy administrowaniem wspólnego forum zajmuje się wyłącznie NKI czy Parlament Unijny będzie miał w tym swój głos: TO ZALEŻY, CZYM MA BYĆ TO CAŁE NKI, BO JEŚLI MA BYĆ TO POZATRAKTATOWA, NIEUREGULOWANA INSTYTUCJA, TO POWINNA MIEĆ JAK NAJMNIEJSZE UPRAWNIENIA.
  12. Podwodny (czy raczej podziemny/podgórski) zbiornik to ciekawy pomysł, nawet o tym nie pomyślałem, tłumacząc ten fragment. Teraz przyszło mi do głowy, że do pałacu mogą prowadzić jakieś podziemne korytarze. Powinniśmy zwracać uwagę na nie, a także na wąwozy. Ayn Rand w "Atlasie zbuntowanym" przedstawiła ciekawą wizję ukrycia się elitarnej społeczności w wąwozie Galta. Może ktoś tysiąc lat przed nią też miał podobny pomysł?
  13. Jasne, możemy spróbować! Przepraszam za tak późną odpowiedź, ale bynajmniej nie próżnuję! Nauka języka aharskiego nie jest łatwa, ale niezbędna do przetłumaczenia naszej księgi. A oto kolejny fragment: "Gdy odnajdziesz górę i spojrzysz na srebrno-błękitną taflę jeziora, Doznasz nagłego objawienia, choć nic nie zobaczysz. Ścieżka owiec między wzgórzem, I huk metalu, W głębi". Teraz pojawia się pytanie, na ile to wizja poetycka, a na ile rzeczywiście odnalezienie odpowiedniej góry jest kluczem do odnalezienia zamku?
  14. Koty to zwierzęta święte. Hindusi mają święte krowy, a my mamy święte koty.