Jump to content
  • Witaj w Artykułach! W tej sekcji dodasz i przeczytasz artykuły publikowane przez użytkowników zarejestrowanych na forum. Jeśli chcesz dodać kategorię, np. swojej gazety - udaj się z prośbą do wątku Wniósk i Prośbów w dziale Państwowych Służb Informatycznych!

  • Mój epilog

    Mateusz Żmigrodzki
    • 317 views

     Share

     

    W życiu każdego człowieka, w tym każdego mikronauty, przychodzi moment, w którym pomimo możliwości wyboru różnych dróg, wiemy, że właściwa jest tylko jedna droga. Inne z kolei, nawet jeśli wydają się lepszymi, prędzej czy później doprowadzą nas do krainy rozpaczy, a jeszcze pewniej przyniosą nam ogromny zawód, być może jeden z największych w naszym życiu. Dlatego każdy wie, że musi wybrać tą jedną jedyną drogę, nawet jeśli nie jest ona atrakcyjną na pierwszy rzut oka.

    Oto i ja znalazłem się na rozstaju dróg. Do punktu niniejszego doszedłem w czasie ostatnim, tuż po wyborach prezydenckich, w których to udział brałem. Jak powszechnie wiadomo, ich zwycięzcą został Piotr Romanow. Poparcie wobec jego osoby wyraziło 67% ogółu wyborców. Myślę, iż nie będą bluźniercą, jeśli stwierdzę, że poparcie wobec nowego Prezydenta RM wyraziła zdecydowana większość ludu muratyckiego, tym samym popierając wizję pana Romanowa – nową wizję Muratyki.

    Niedługo po wyborach, dni kilka po nich zaledwie ujrzeliśmy nowy obraz muratyckiej sceny politycznej i stosunków na niej panujących.

    Zgodnie ze swymi wyborczymi zapowiedziami Prezydent Romanow zaczął wprowadzać porządek, który to będzie nadrzędny nad wolnością. Nowy muratycki porządek opiera się na aktywności oraz na autorytarytarnych tendencjach. Nie dziwi mnie, że z filozofii tej wypływają zdarzenia takie jak te, mające miejsce ostatnio w Sejmie Muratyckim. Nowy Wielki Marszałek nie został wybrany w drodze głosowania, a narzucony został na podstawie arbitralnej decyzji Prezydenta. Władza wykonawcza zaingerowała we władzę ustawodawczą, tym samym naruszając monteskiuszowską zasadę trójpodziału władzy. Jednocześnie niektórzy posłowie, którzy przecież reprezentują obywateli Muratyki, z powodu niespełniania określonych przez obóz prezydencki kryteriów, okrzyknięci zostali nieaktywnymi, a więc niegodnymi urzędu swego, a głos ich uznany został za niepotrzebny w procesie sprawowania władzy. Innymi przejawami nowego porządku rzeczy jest jakże pozorna wymiana elit. Oto stary prezydent miał odejść i oddać pełne stery władzy nowemu. A tu on wciąż gra jedne z pierwszych skrzypiec. Czy więc faktycznie do czynienia mamy z wymianą elit? Czy też może tak naprawdę mamy do czynienia z grą pozorów i tym samym ukształtowaniem się nowej oligarchii, grupy trzymającej realną władzę nad Muratyką?

    Lud jednak nie sprzeciwia się tym wydarzeniom. Przeciwnie – lud klaszcze w swoje prawice. Lud krzyczy: vivat! Lud w pełni popiera ten program polityczny, który zdaniem moim (które jak zauważyłem, osamotnionym bądź co bądź nie jest) nie przysłuży się dobru Muratyki a zadziała z goła odwrotnie. Lud jednak ma do tego prawo. I prawo to ja, jako muratycki poseł, w pełni szanuję.

    Nie mogę jednakże dalej legitymizować obecnego kierunku, jaki przyjęły sprawy. Nie mogę niestety godzić się na wolę ludu, na polityczne samobójstwo Muratyki. Nadszedł moment, w którym więzi już żadnej z państwem tym nie czuję, albowiem myśli i czyny ludu jego są dla mnie obce i niezrozumiałe. Ciało me z kolei nie jest już zdolne do podjęcia żadnego wysiłku na rzecz państwa tego – chociaż w głębi duszy podjąć je bym chciał.

    Muszę podjąć jednak jakąś decyzję. Muszę ją podjąć, albowiem jest to jedyna, jaką podjąć mogę. Inną alternatywną jest bezwiedne trwanie w stanie, który nie daje ani zadowolenia, ani choćby odrobiny satysfakcji z v-życia.

    Moje postanowienie nie jest dla mnie łatwe, lecz wierzę, że muszę je podjąć, jak już mówiłem wcześniej. Niniejszym postanawiam, wraz z zakończeniem obecnie trwającego posiedzenia, o zrzeczeniu się mandatu poselskiego na Sejm Muratycki II kadencji. Tym samym zrzekam się wszelkich praw do uczestniczenia w pracach Zgromadzenia Konstytucyjnego. Ponadto jako jedyny członek Muratyckiej Unii Ludowej – z racji nikłego zainteresowania jej programem – ogłaszam rozwiązanie partii. Oprócz tego, biorąc pod uwagę, że nie jestem w stanie poświęcić się Muratyce, tak jak bym tego chciał, niniejszym zrzekam się obywatelstwa Republiki Muratyki. Wszelkie odpowiednie wnioski związane z ogłoszonymi przeze mnie decyzjami złożone zostaną do odpowiednich organów państwowych w najbliższym czasie.

    Z miejsca tego chciałbym od razu uciąć spekulacje, jakie mogą się pojawić. Przede wszystkim, nie obraziłem się na Muratykę ani na jej władze, czy też jej obywateli. Równocześnie odejście moje nie oznacza ostatecznego rozstania z tym krajem, czy też braku żadnej aktywności w nim. Decyzje moje są po prostu podyktowane obecną sytuacją, w której to podejmowanie przeze mnie dalszych prób aktywności w obecnej formie, nie przyniesie żadnych korzyści – czy to mnie, czy to społeczeństwu Muratyki.

    Na zakończenie chciałbym podziękować za wszelkie miłe, ciepłe słowa, które były kierowane w moją stronę przez ten ostatni czas. Jednocześnie chciałbym podziękować wszystkim obywatelom, którzy uwierzyli w moją wizję i wsparli mnie w wyborach prezydenckich. Dziękuję wszystkim tym, którzy podali mi pomocną dłoń. Z kolei chciałbym życzyć Prezydentowi Piotrowi Romanowowi oraz innym organom władzy RM wszelkiego szczęścia w ich urzędowaniu. Niechaj rzeczywiście poparcie ludu okaże się skierowane w odpowiednim kierunku, a moje przewidywania co do przyszłości Republiki okazały się przewidywaniami nietrafionymi i niemającymi oparcia w faktach dokonanych.

    Były Muratykanin
    Mateusz Żmigrodzki von Hohenburg

    • Haha 2
    • Sad 1
     Share


    User Feedback

    Recommended Comments

    Co Pan za głupoty opowiada? Nie jestem Marszałkiem Wielkim Sejmu, Tą pozycję dalej ma w swoim ręku Pan Romanow. Teraz i tak pozycja Marszałka nie jest istotna, bo będziemy pracować w Radzie Konstytucyjnej, której będzie i tak będzie przewodził prezydent. Tak czy inaczej szanuję pańską decyzję i żałuję, że nie będzie Pan chociaż działał rozwijając narracyjnie któryś z regionów. 

    Po drugie nie chodzi o to, by zabierać ludziom wolność. Ma być sejm powszechny, co raczej nie jest zabieraniem wolności, a wręcz przeciwnie. Nie rozumiem tego podejścia do Prezydenta Romanowa. Ludzie go oceniają po kilku słowach, nie pozwalając mu dokończyć wypowiedzi, a potem dopowiadają sobie rzeczy, które uważają za złe. Po prostu nie rozumiem.

    Mimo tego, życzę powodzenia. Może jeszcze Pan do nas wróci. Ciao!

    • Like 1
    Link to comment
    Share on other sites

    Mówi Pan, że nie obraża się Pan na obecne władze, i jestem w stanie to uwierzyć, ale po przeczytaniu w całości tego tekstu coś mnie od tego odciąga. Nie wydaje mi się, że Romanow wprowadza jakiś nowy, "totalitarny" porządek, no bo co on takiego zrobił? Potrzeba napisania nowej Konstytucja padała i z pana strony, i ze strony Pana Prezydenta, więc nie wiem w czym leży problem. Gdyby Prezydent chciał zastosować praktyki totalitarne, to włączył by do Rady tylko i wyłącznie samego siebie, a nie wszystkich innych.

    I tak, zostaliście okrzyknięci nieaktywnymi, bo takie są po prostu fakty. Osoba aktywna nie pisze na forum co 4 dni tak, jak to robi Pan. U Alberta ta sytuacja jest lepsza, ale nadal nie najlepsza. Nie wiem też co jest trudnego w zrozumieniu tego, że chcemy nową Konstytucję przyjąć szybko bo stara jest tak dziurawa, że trudno z niej korzystać. Jednak żeby tak się stało potrzebujemy w radzie osób aktywnych, a nie takich, które wypowiedzą się raz na te 3 czy 4 dni.

    Szkoda, że odchodzi Pan ze względu na takie, muszę szczerze przyznać, dziwne pobudki. Zawsze mógł Pan robić za opozycję, przyciągnąć do siebie ludzi, którzy by Pana wspierali. Przecież ma Pan tak liczną v-rodzinę, aż się dziwię, że nikt nie przyszedł Was wesprzeć. Decyzję szanuję, ale totalnie nie rozumiem.

    • Like 2
    Link to comment
    Share on other sites

    Lud jednak nie sprzeciwia się tym wydarzeniom. Przeciwnie – lud klaszcze w swoje prawice. Lud krzyczy: vivat! Lud w pełni popiera ten program polityczny, który zdaniem moim (które jak zauważyłem, osamotnionym bądź co bądź nie jest) nie przysłuży się dobru Muratyki a zadziała z goła odwrotnie. Lud jednak ma do tego prawo. I prawo to ja, jako muratycki poseł, w pełni szanuję.-cytat z wypowiedzi Mateusza Żmigrodzkiego.

    Ja powiem tak. Mogłem to mieć totalnie gdzieś, mimo że oczerniałeś lud Muratyki że podjął taką a nie inną decyzję, ale ci odpowiem. Śmieszy mnie bardzo to, że ty uważasz że w 100% popieram działania nowego prezydenta. Zapewniam tak nie jest i wydaję swoją własną opinię na każdy temat. Ale owszem są rzeczy z którymi się zgadzam. Już tu napisałem Albercikowi, ale tobie to też napisze. Jeżeli chcesz być posłem sejmu Muratyki, to od razu zaświadczasz że zgadzasz się z automatu na bycie aktywnym w każdej sprawie. Tego jako od posłów się od was wymaga. Ty najwidoczniej nie byłeś  aktywny na każdej ważnej sprawie i przez to że ty masz tą świadomość że nie byłeś aktywny, to próbujesz oczernić rządzących o to, że wprowadzają nowe zmiany do konstytucji. Zgadzam się że nie powinni robić głosowania bez was w sprawie Marszałka, to fakt. Ale kompletnie nie rozumiem nie poszanowania ludu z twojej strony, bo będąc nieaktywnym dla ludu w ważnych sprawach, oznacza że masz je gdzieś w tyłku. A to już daje sygnał innym, że posłem ma być osoba, które ma ważne sprawy w dupie. Mało tego jak z tej wypowiedzi wyczytałem, niby pod koniec napisałeś że szanujesz, a jednak oczerniasz, wmawiając o jakiś oklaskach. Pokaż mi gdzie ja tam klaskałem czy mówiłem ,,Hura vivat nowy Prezydent Piotr Romanow". Pokaż gdzie to napisałem. Także podsumowując, o ile tak jak Kaspar wspomniał, Albercik próbuje coś być aktywny, tak ty zadeklarowałeś że nie chcesz już uczestniczyć w życiu Muratyki, mimo że oprócz pretensji do nowych zmian, w niej po prostu nie uczestniczyłeś. Więc jesteś śmieszną osobą i jak chcesz to się obrażaj, ale prawdziwy poseł to po prostu by walczył o swoje zdanie w sejmie, a nie uciekał z kraju bo przegrał wybory 🤣 Powinieneś mi dziękować Mateuszu Żmigrodzki że zmarnowałem na ciebie czas. I to tyle z mojej strony odnośnie wypowiedzi wyżej.

    • I love it! 1
    Link to comment
    Share on other sites



    Create an account or sign in to comment

    You need to be a member in order to leave a comment

    Create an account

    Sign up for a new account in our community. It's easy!

    Register a new account

    Sign in

    Already have an account? Sign in here.

    Sign In Now